Otwierasz aplikację i nagle wszystko wygląda idealnie. Uśmiechy, filiżanki kawy, fragmenty dnia – starannie ustawione, wyretuszowane, wyreżyserowane pod cudze spojrzenia. I w tym momencie pojawia się pytanie: kim naprawdę jestem, skoro to, co pokazuję, nie istnieje poza ekranem?